sobota, 10 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Trzymałam jedną dłoń na jego policzku, natomiast drugą, delikatnie ciągnęłam za włosy. Zachowywaliśmy się trochę, jak nastolatkowie, którzy dopiero co poznają drugą osobę, pocałunki, ciało. Było to miłe i zabawne jednocześnie. Będąc blisko wyspy, Kevin przejął stery, aby równo "zaparkować". Wskoczyłam do wody, która sięgała mi do ud i wyszłam na brzeg. Od razu udaliśmy się do kuchni, gdzie zaczęłam rozpakowywać zakupy. Tak, jak mówił wcześniej pokroił cytrynę i wrzucił mi jedną połówkę do gazowanej wody. Druga natomiast włożył do ust i delektował się, jakby jadł coś słodkiego. Na sam widok tego, poczułam kwaśny smak w ustach i musiałam się odwrócić, żeby nie widział, jak się kwaszę.
- Aż tak nie lubisz kwaśnych rzeczy? - Ze śmiechem, podszedł do mnie wywalając do kosza skórkę.
- Nie wykręca mnie na sam widok - Zrobiłam językiem typowy gest dzieci, gdy coś im nie smakuje co wywołało jeszcze większy śmiech.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz