sobota, 24 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Byłem trochę zmartwiony, jednak wyszliśmy z chłopakiem z domu.
- Powiedziałeś jej coś? - spytałem od razu.
- Nie. Czemu? - spojrzał na mnie zaskoczony.
Pokręciłem tylko głową i zmieniłem temat. Poszliśmy do baru, oglądaliśmy mecz piłki nożnej, piliśmy piwo i zagryzaliśmy frytkami. Było całkiem miło, jednak martwiłem się nieco o Tai. Minęła godzina, do Mike'a przyplątała się jakaś dziewczyna, która zaciągnęła go do domu.
- Wybacz stary, ale chyba rozumiesz... - spojrzał na mnie przepraszająco, kiedy wyszliśmy.
- Spoko, idź. - uśmiechnąłem się.
Niemal odbiegli a ja wróciłem do domu. Wziąłem od razu prysznic i ułożyłem się obok Tai, która nadal nie spała - szukała coś na tablecie.
- Hej kochanie, jak samotna godzina? - uśmiechnąłem się przytulając lekko do niej.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz