Jęknąłem niezadowolony i wyczołgałem się z łóżka, przetarłem oczy dłońmi.
- Chyba ma te kolki. - stwierdziłem zaspany wychodząc z pokoju.
Poszedłem do pokoju Alana, była tam delikatna lampka, dzięki czemu nie było zupełnie ciemno. Podobno lepiej żeby taki maluch nie spał ciemnościach, gdy nagle się obudzi w nocy może się podobno nieźle wystraszyć.
- Cio tam maluchu. - wziąłem go ostrożnie na ręce i położyłem na przewijak. - Masz rację, też nie chciałbym z tym spać. - stwierdziłem zmieniając mu pieluszkę.
Później chodziłem z nim po pokoju, chyba dostałem najgorszą zmianę. Masowałem mu lekko brzuszek, opierałem głowę o rękę a rękę o ramę łóżeczka i śpiewałem mu cicho kołysanki. Dzięki temu zasnął i już resztę nocy spał spokojnie, ale za to ja zasnąłem w takiej pozycji u niego w pokoju, spał ściskając mój palec.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz