czwartek, 8 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Spojrzałem na nią a później na budynek j znów na nią.
- No w porządku. - zgasiłem silnik i wyjąłem kluczyki ze stacyjki.
Wyszliśmy z samochodu i poszedłem za Tai do jej mieszkania. Bylo urządzone skromnie, ale bardzo ładnie. Było też tu bardzo schludno.
- Ładnie - przyznałem.
Tai uśmiechnęła się.
- Siadaj sobie - wskazała gestem dłoni na kanapę, tak też zrobiłem. - Czego się napiszesz? - spytała.
- Obojętnie, co mi dasz to wypiję. - uśmiechnąłem się delikatnie.
Tai poszła do kuchni i wróciła z butelką wina i kieliszkami, uśmiechnąłem się lekko pod nosem. Pomogłem jej z korkiem i nalaliśmy po trochu do kieliszków. Rozmawialiśmy powoli popijając wino, było bardzo przyjemnie.
- Nie chcesz ściągnąć bluzy? - spytała, ciągnąc delikatnie za sznurek od kaptura.
- Nie, raczej nie. - pokręciłem lekko głową.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz