- Jak dla mnie to normalna i sympatyczna dziewczyna - Wzruszyłam ramionami, podając butelkę Alanowi, który już siedział na swoim krzesełku - A Tobie podobała się Pani? - Mały wzruszył jedynie ramionami - A zostaniesz z nią, jak mamusia i tatuś będą w pracy? - Podniosłam jedną brew
- Na ziawsie? - Zrobił smutną minkę i był bardzo bliski płaczu.
- Nieeee - Powiedziałam szybko, siadając naprzeciwko niego - Tylko na chwilę z Tobą będzie, a jak już będziesz duży będziesz mógł być sam - Pogłaskałam go po policzku przez co się rozchmurzył. My również zajęliśmy się jedzeniem kolacji.
- Ale kamerki i tak zainstaluje - Dodał, w trakcie, na co się zaśmiałam.
Po posprzątaniu wzięłam małego na kąpiel i mycie zębów. W piżamie ulokował się do swojego łóżka, a Kevin wybrał mu jakąś książkę o smokach.
- Smoki i rycerze, czytaj grzecznie z tatą, zobaczymy się rano. Dobranoc - Pocałowałam go w czubek głowy, korzystając z wolnego. Najpierw wzięłam krótki prysznic, a później wylegiwałam się na łóżku z laptopem sprawdzając pocztę i płacąc też rachunki przy okazji.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz