poniedziałek, 26 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

- Mam nadzieje, nie możemy codziennie chodzić z nim do pracy. Na razie jest spokojnie, ale jak będzie jakaś poważniejsza sprawa, to oboje będziemy zajęci - Spojrzałam na niego z uśmiechem, gdyż wciąż miział mnie po włosach.
- Tak wiem, przepytamy ją i damy dzień próby. Możemy wtedy w domu schować kamerki - Nachylił się nade mną z tajemniczym uśmiechem.
- Kamerki, po co niby? - Zaśmiałam się cicho
- No wiesz, przecież jak popełni jakiś błąd to się nie przyzna, w rozmowie też może kłamać, a tak będziemy mieć wszystko na ekranie - Wzruszył ramionami.
- Dobrze, możesz zamontować małe kamerki, ale tylko ten jeden raz, jakoś mi dziwnie kogoś filmować. - Siedzieliśmy na kanapie, a po kilkunastu minutach i Alan się zmęczył. Usiadł obok nas, jako że była pora na kolejny odcinek jego ulubionej bajki. Pod jej koniec usłyszeliśmy dzwonek. Wstałam i otworzyłam drzwi kobiecie, którą zaprosiłam do salonu.Przedstawiliśmy się sobie i usiedliśmy wygodnie, oczywiście zrobiłam nam herbaty, aby było nieco milej.
- Dobrze, to przejdę do sedna - Odezwał się Kevin - Wiemy już, że ma Pani doświadczenie, ale może powie nam Pani coś o sobie? Jaką skończyła Pani szkołę, czy są jakieś nałogi.
- Skończyłam studia pedagogiczne, a nałogów nie mam - Zapewniła z uśmiechem.
- Alan jest na razie mały, dlatego potrzebuje więcej uwagi, zwłaszcza, że jest żywym dzieckiem i raczej stroni już od spania w południe, to nie stanowi problemu?

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz