sobota, 24 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

- Robię dla niego zupkę - Mruknęłam, czując jego usta na swojej skórze. Brakowało mi już tych nocy, gdzie nie mogliśmy się od siebie oderwać. - Może damy mu kawałek marchewki zobaczymy, jak zareaguje.
- No dobrze - Uśmiechnął się, całując mnie jeszcze kilka razy.
Do obiadu czas nam mijał jak zawsze. Mały już nie spał tyle co kiedyś i był bardzo żywy, oraz ciekawski. Po zjedzeniu swojej zupki, Kevin dał mu kawałek marchewki, kiedy wypluł na niego całą, delikatnie przemieloną, nie mogłam się powstrzymać od śmiechu. Oczywiście Alan również uznał to za zabawne i zaczął się śmiać.
- Ha, ha, zabawne - Uśmiechnął się do nas, wycierając z siebie resztki marchwi.
- Albo nie jest już głodny, albo nie jest gotowy na takie jedzenie - Włożyłam wszystko do zmywarki, kiedy obydwoje zaczęli ziewać.- Dobra idźcie się położyć, a ja idę do miasta. Będę za dwie godziny - Pocałowałam obydwóch idąc po swoją torebkę.
Wieczorem położyliśmy małego spać i poszłam pod prysznic. Wyszłam w samej bieliźnie, zarzucając włosami.
- Co myślisz o mojej nowej fryzurze? - Wymruczałam idąc do niego, zalotnie kręcąc biodrami.
- Do twarzy Ci w niej - Z uśmiechem zilustrował mnie wzrokiem. Zamknęłam drzwi i usiadłam na nim okrakiem.
- Alan może się obudzić za jakąś godzinę, którą możemy wykorzystać tylko dla siebie - Pocałowałam go namiętnie.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz