Na te słowa posłałam mu jedynie słaby uśmiech, szukając jego dłoni, którą mi po chwili podał. Odchyliłam głowę, starając się uregulować swój oddech. Wciąż czułam dziwne pobolewanie i pustkę w brzuchu, ale to chyba akurat normalne.
- Może Pan jechać po ubrania żony, po środkach przeciwbólowych zazwyczaj kobiety od razu zapadają w sen, zresztą dziecko, też leży spokojnie w swoim łóżeczku - Pielęgniarka uśmiechnęła się do nas, a ja skinęłam głową.
- Dasz radę Tai? Przyjadę zaraz do Ciebie i Alana - Włożył kosmyk moich włosów za ucho.
- Tak - Odpowiedziałam słabo, zamykając oczy - Padam - Dodałam cichutko.
- Musi odpocząć po porodzie, weźmiemy ją na sale, poród odbył się bez powikłań - Usłyszałam jeszcze głos pielęgniarek, po czym zaczęły mnie gdzieś wieść na łóżku. Trafiłam do czystej sali, gdzie dostałam świeże łóżko z pościelą i kołdrą. Kiedy położyłam się na poduszce, od razu zasnęłam.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz