sobota, 10 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Odchyliłem lekko oczy do tyłu z przyjemności, po czym je zamknąłem i uśmiechnąłem. Miałem wrażenie, jakby tak na prawdę już to robiła, bo była świetna - a przynajmniej według mnie. Nie chciałem zostać jej winny, dlatego też później to ja robiłem jej dobrze. Po wzajemnych pieszczotach zaczęliśmy się kochać, było równie wspaniale co wczoraj wieczorem - miałem nadzieję że dla Tai również.
Później leżeliśmy razem, dziewczyna opierała głowę o mój tors, a ja ją obejmowałem i głaskałem po ramieniu. Byliśmy przykryci kołdrą i rozmawialiśmy spokojnie i po cichu, aż w końcu, oboje nagle zasnęliśmy.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz