- Pjawda tata? - spojrzał na mnie przez ramię Tai.
- Oczywiście, bardzo duży. - zaśmiałem się lekko wstając.
Podczas gdy Taiga ubierała Alana, ja poszedłem się przyszykować a później Tai a ja wtedy siedziałem z Alanem. Nagle rozległo się pukanie do drzwi, wziąłem Alana na ręce i zszedłem z nim na dół, aby otworzyć, była to opiekunka, wpuściłem ją do środka, akurat zeszła Tai.
Tai/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz