sobota, 24 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Obudziła mnie rozmowa dwóch osób, jeden był mi bardzo dobrze znany, drugi nie bardzo. Otworzyłam oczy i ujrzałam Kevina wraz z pielęgniarką, kobieta właśnie brała od niego nasze dziecko.
- Och obudziła się Pani, bardzo dobrze. Właśnie jest czas na karmienie - Uśmiechnęła się do mnie miło.
- Długo spałam? Jak Alan? Jest zdrowy? - Od razu zasypałam ich pytaniami. Kevin usiadł na krześle obok mnie i podał butelkę w wodą. - Dziękuje - Zanim wzięłam Alana zabrałam kilka łyków wody.
- Jest zdrowy, o nic się nie martw - Zapewnił mnie.
- To Pani pierwsze dziecko, prawda? - Pielęgniarka położyła mi Alana na piersi, a ja go złapałam, parząc na jego niewinną twarz. Skinęła tylko głową. Kobieta dała mi małe instrukcje jak powinnam karmić dziecko, oraz jak to powinno wyglądać w domu. - Sami Państwo zauważą, że takiemu maluchowi nie potrzeba na razie za wiele. Głównie śpi, ale za kilka miesięcy zaczną się kolki, później trochę spokoju i ząbkowanie, ale to zdążycie się przyzwyczaić - Zapewniła, kiedy mały spokojnie "zjadał swoje śniadanie". Po wszystkim wyszła, zostawiając nas samych.
- Jaki on śliczny. Ma Twoje oczy - Spojrzałam na Kevina z uśmiechem.
- To prawda - Odwzajemnił mój gest - A z Tobą jak? Z tego co wiem wyjdziecie dopiero za dwa dni.
- Nawet okej, jestem trochę obolała, ale to nic - Pogłaskałam Alana po główce - Pierwszy raz trzymam tak malutkie dziecko, dopiero co się urodził.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz