- Bardzo. Z czasem przyjdą zabawki, ubranka i tak dalej - Uśmiechnęłam się do niego - Ach i myślałam nad imieniem. Bardzo mi się podoba Twój pomysł, Alan - Złapałam go za rękę
- Tak? - Pocałował mnie namiętnie - Ciesze się, że będziemy jedną wielką rodziną - Wyszeptał z uśmiechem.
- Ja tak samo - Zaśmiałam się - Mmm, mam ochotę na coś słodkiego - Uśmiechnęłam się szeroko - Co powiesz na lody?
- Nie za zimno na taki deser? - Wyszedł za mną z pokoiku.
- Oj trochę lodów z czekoladą mi nie zaszkodzi, chcesz też? - Weszłam do kuchni skąd wyciągnęłam lody i dwa pucharki.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz