sobota, 24 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Mój kuzyn chce nas odwiedzić, zostanie na jedną noc. Nie będziesz mieć nic przeciwko? - spytałem.
- Który kuzyn? Ten co tańczył na stole na ślubie? - uśmiechnęła się rozbawiona, na co przytaknąłem. - Jasne, czemu nie. - zgodziła się.
* * * *
Mike był miłym facetem, jednak... głupim. Nie umiał wytrwać w poważnym związku, woli sypiać z różnymi dziewczynami do woli niż tkwić w związku z jedną kobietą. Myśli o życiu lekko, nie przejmuje się niczym. Spędziłem z nim sporą część swojego dzieciństwa, później się wyprowadził i już nie mieliśmy takiego kontaktu. Przyjechał do nas po południu, zjedliśmy razem obiad, poszedłem do toalety.
- Pozwolisz że zabiorę dzisiaj Kevina na piwo? Szkoda mi faceta. - stwierdził biorąc kolejną porcję mięsa do ust.
- Czemu szkoda? - przechyliła lekko głowę na bok.
- Nie mówię o tobie, myślę że jesteś cudowną kobietą, jeszcze ten dzidziuś. - wskazał dłońmi na jej brzuch nieporadnie. - Ale wydaje mi się że jest mocno spięty. Piwo, mecz, męskie towarzystwo dobrze mu zrobi. Ale... ten stres... to może oznaczać tylko jedno...
- Co takiego?
Mike pochylił się lekko nad stołem, w jej stronę.
- Nie bzykacie się? - szepnął.

Tai? XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz