niedziela, 25 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Z uśmiechem oglądałam zdjęcia, które mi wysłał Kevin. Alan najwidoczniej dobrze się bawił zwiedzając komendę. Miło było odpoczywać, ale bardzo za nimi tęskniłam. W niedziele z uśmiechem na ustach wróciłam do domu, gdzie od razu wycałowałam Alana i Kevina. Nasze rodzicielki zostały jeszcze na kawie i cieście, po czym pojechały, aby nie jechać w nocy.
- I jak było? - Kevin wziął mnie na swoje kolana, kiedy Alan akurat bawił się swoimi zabawkami w kojcu.
- Super, powiem Ci, że jestem zrelaksowana jak jeszcze chyba nigdy, musimy kiedyś pojechać na taki weekend razem - Pocałowałam go.- A wy jak się bawiliście? Widziałam, że małemu podoba się wóz policyjny - Zaśmiałam się cicho.
- Tak, najbardziej mu się podobało, jak wszystko świeciło i trąbiło - Również się zaśmiał.
- Może pójdzie w Twoje ślady, kto wie - Oparłam się o niego i spojrzałam, jak Alan bawi się misiami- Tęskniłam za wami.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz