- Jasne. - zacząłem zbierać papiery po prezentach, wszystko upchnąłem do jednego worka i wyniosłem na zewnątrz.
Śmietnik wystawiłem przed bramę, ponieważ rano ma jeździć śmieciarka i zabierać śmieci. Kiedy wróciłem Taiga brała już prysznic, zerknąłem jeszcze do Alana i po tym, gdy się łazienka zwolniła również się wykąpałem.
- Mam dość tortów. - mruknąłem czując je cały czas w ustach i kładąc się na łózko.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz