Przyglądaliśmy mu się z uśmiechem rozmawiając spokojnie i półleżąc na kanapie oparci o siebie.
- Myślałeś co mu kupimy na roczek? - spytała nagle.
- Tak, przeglądałem różne rzeczy. Myślę że taki samochód na akumulator byłby dla niego fajny. - stwierdziłem, wziąłem tablet i pokazałem jej o co mi chodzi.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz