Zeszłam na dół już ubrana w piżamę, która była nowa. Musiałam kupić sobie kilka nowych koszulek, spodni i piżamę, ponieważ poprzednie były zdecydowanie za ciasne. Miałam na sobie koszulę nocną, gdyż w niej czułam się najlepiej. Usiadłam zadowolona na kanapę, widząc miseczkę z ogórkami.
- Kochany jesteś wiesz? Poleciałeś po nie specjalnie do sklepu? - Wzięłam jednego do ust.
- I tak chciałem się przewietrzyć - Wzruszył ramionami - Smakują Ci? - Objął mnie ramieniem, przez co oparłam się o niego.
- Są pyszne a Ty nie chcesz?
- Nie będę Ci podjadać - Cmoknął mnie puszczając komedię. Cały czas podjadałam swoją "przekąskę" dopóki nie opróżniłam całej miseczki.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz