niedziela, 25 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Dobrze ci to zrobi. - uśmiechnąłem się patrząc na nich.
Te dwa dni do piątku minęły nam bardzo szybko, zjedliśmy jeszcze razem obiad i później usłyszeliśmy pukanie do drzwi, zaśmiałem się lekko widząc minę Taigi.
- Spokojnie kochanie, to tylko dwa dni. - pocałowałem ją i poszedłem otworzyć.
- Cześć Taiguś! Gotowa? - nasze mamy zadowolone weszły do środka witając się z Alanem, którego trzymałem na rękach.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz