- No proszę, wygląda fajnie, tylko może nie chcieć z niego wychodzić - Wzięłam do rąk tableta, czytając o wszystkim.
- Wiem, ale na spokojnie, będzie mieć też do niego pilot, także jak odjedzie za daleko, będziemy mogli go zatrzymać - Wyjaśnił.
- Wszystko sprawdziłeś. Jak dla mnie super prezent - Oparłam się o niego, przymykając oczy.
Roczek przyszedł bardzo szybko. Niewielką imprezę urządziliśmy w restauracji, gdzie były nasze rodziny, a także przyjaciele. Mały siedział obok nas w specjalnym siedzeniu, delektując się właśnie swoim tortem.
- I jak Ci smakuje? - Zapytałam go, a ten poklepał się po brzuszku.
- Mnam! - Uśmiechnął się pokazując swoją brudną mordkę.
- A może odpakujemy prezenty? - Zaproponował Kevin, doprowadzając go do czystego stanu.
- Taaaa!
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz