Obydwie zanim wyjechałyśmy musiały się pobawić z Alanem, co zajęło nam godzinę, w tym czasie Kevin zaniósł moje rzeczy do samochodu i zdążył się ze mną pożegnać.
- Pamiętaj, żeby dać mu kaczuszkę do kąpieli, inaczej nie będzie chciał wejść do wody - Spojrzałam jeszcze na Kevina, który się zaśmiał.
- Nie martw się, zadzwonimy jutro na skype - Pocałował mnie. Pożegnałam się jeszcze z Alanem, który już nie był mną zainteresowany, ponieważ dostał nowe zabawki.
Kiedy dojechałyśmy na miejsce i się zameldowałyśmy poszłyśmy od razu na masaże. Kevin robił to wspaniale, ale profesjonalistka dokładnie wiedziała, gdzie powinna mnie "nadusić", a później jeszcze ułożyła mi na plecy ciepłe kamienie. Ogólnie byłam bardzo zadowolona i zrelaksowana. Wieczorem po kolacji i kieliszku wina, wszystkie trzy padłyśmy. Po śniadaniu miałyśmy zajęcia w wodzie i jeszcze wizyta w saunie, dopiero po obiedzie miałam chwilę, żeby usiąść i na spokojnie zadzwonić. Szybko odebrali. Na ekranie tableta zobaczyłam uśmiechniętego Kevina z Alanem.
- Cześć moje dwa skarby, jak się trzymacie? Wszystko w porządku? - Położyłam się na łóżku, tak żebym mogła z nimi spokojnie rozmawiać.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz