wtorek, 27 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Spojrzałam na papkę, która była w środku. Wyglądało to... Źle. Nawet kolor nie był ciekawy. Powąchałam to i poczułam, jak przeszły mnie ciarki. Od razu się od niego odwróciłam, zatykając nos.
- Jeju! To już pieluchy Alana lepiej pachną - Wydusiłam, na co się zaśmiał - Jak to można pić? W ogóle po co to pijesz, myślałam, że nie bierzesz żadnych takich rzeczy - Zaczęłam zbierać zabawki Alana, które jak zawsze były wszędzie.
- To nie są sterydy. Jutro nie będę mieć zakwasów i lepiej wpływa na kondycję, wiesz taki naturalny pomocnik na siłowni - Wytłumaczył, ponownie przechylając shaker. Jego mina, była w tym momencie bezcenna.
- To smacznego mój drogi, my wolimy jabłko co nie? - Podałam mu kawałek z miseczki.
- Taaak! - Chętnie zabrał kawałek, tak samo jak i ja. - A tata lobi śmiesne minki! - Zaczął chichotać.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz