piątek, 23 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Zasnelam chyba na dwie godziny może więcej po czym wstałam, za potrzebą wyjścia do toalety. Gdy wyszłam z łazienki zauważyłam że w salonie cały czas świeci się światło i gra telewizor.
- Od kiedy jesteś takim fanem dzikich zwierząt? - Zapytałam stojąc przy schodach.
- Od zawsze - Mruknął
- Chodź do łóżka, jest późno powinieneś się wyspać - Przetarlam dłonią oczy.
- Nie wiem, może nawet moja obecność będzie Ci przeszkadzać.
- Nie przesadzaj. Też nie byłbyś zadowolony gdybyś przyszedł z pracy a z naszej łazienki wyszedł nagi Lynn, albo inny mężczyzna - Zauważyłam krzyżując ręce.
- Lynn to ostatnia osoba jakiej mógłbym się spodziewać - Podniósł delikatnie kącik ust.
- Po prostu jej nie lubię, miałyśmy małą sprzeczke i tyle... Możesz jej do nas nie zapraszać?
- Jaką sprzeczke? - Spojrzał na mnie zmieniając w końcu swoją pozycję
- Nie wazne. Idziesz spać czy nie? Prosić się nie będę - Mruknelam ziewajac i wracając do łóżka.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz