- No to się nie proś. - wywróciłem oczami.
Nie podobały mi się te fochy, nie chciałem też zawsze być uległy. Dziewczyna wróciła do sypialni, ja poszedłem wziąć prysznic dopiero po kolejnej godzinie. Położyłem się obok niej, wsunąłem rękę pod poduszkę i zamknąłem oczy. Chyba już się przyzwyczaiłem do jej ciała przylegającego do mojego, podczas gdy zasypialiśmy przez co teraz miałem problemy z zaśnięciem.
Rano obudziłem się jako pierwszy. Nie budząc Taigi poszedłem pod prysznic, ubrałem się i zszedłem na dół. Zrobiłem nam kanapki z warzywami oraz kawę. Wszystko ustawiłem na stole, słysząc dźwięk puszczanej w łazience wody nie szedłem jej budzić więc po prostu usiadłem do stołu i wziąłem łyka kawy, zabierając się za kanapkę. Nie byłem zbyt głodny więc zapewne na jednej skończę.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz