- Ostatnio miałam trochę egzaminów, ale zostały mi jeszcze dwa i będę mieć trochę wolnego - Wyjaśniłam z uśmiechem.
- Czyli, jak zdasz to masz coś w rodzaju wakacji? - Zapytał z delikatnym uśmiechem. Na co skinęłam głową - No to fajnie, to kiedy ostatni egzamin?
- Za dwa tygodnie, muszę zacząć się uczyć - Mruknęłam jakby sama do siebie, przypominając sobie, gdzie mam wszystkie notatki i ile muszę jeszcze powtórzyć, żeby dostać dobrą ocenę. Przypomniałam sobie, że nie jestem u siebie, kiedy dostaliśmy nasze dania.- Smacznego - Powiedziałam radośnie, biorąc pałeczki, a zaraz później makaron, polany sosem i krewetkami. Jedliśmy w ciszy nie przeszkadzając sobie nawzajem. O dziwo, kiedy ja kończyłam chłopak nie był nawet w połowie. Spojrzałam na jego danie, co szybko zauważył.
- Coś nie tak?
- To chyba ja powinnam o to zapytać, nie smakuje Ci? - Zapytałam
- Chyba nie jest w moim guście, chcesz spróbować? - Przysunął talerz do mnie, nabrałam trochę jego porcji i włożyłam do ust.
- Nieco ostre, ale całkiem smaczne - Wzięłam jeszcze jedną porcję, na co się uśmiechnął.
- Jak masz apetyt to dokończ za mnie - Wzruszył ramionami.
- Wiesz, jestem studentką, jestem wiecznie głodna - Uśmiechnęłam się delikatnie.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz