sobota, 24 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Od razu wsiadłam do samochodu pocierając dłońmi. Uwielbiałam zimę, ale tylko wtedy kiedy mogła ją podziwiać zza okna, siedząc w ciepłym pomieszczeniu z herbatą, albo czekoladą.
- Zimno? - Od razu włączył ogrzewanie ruszając.
- Trochę, mamy mroźną zimę w tym roku - Ściągnęłam czapkę i szal, gdyż w samochodzie zaczynało się robić coraz cieplej - Może zjemy dzisiaj coś na mieście, mam już dosyć tych warzyw na parze, zaczynają być bleee - Wysunęłam język, na co się zaśmiał.
- Ble, czy też nie. Są zdrowie i powinnaś je jeść, ale dobrze raz na jakiś czas możemy iść na miasto coś zjeść, ale nic ostrego, pamiętasz słowa lekarza? Mało ostrego, ostrożnie z solą i zero kawy - Przypomniał mi, wręcz grożąc palcem.
- Jejku, normalnie drugi lekarz. Chodźmy do tego sklepu, może znajdziemy jeszcze coś ładnego - Z uśmiechem wyszłam ze samochodu, jako że byliśmy w podziemnym parkingu to wyszłam jedynie w płaszczu. W sklepie rzeczywiście był ogromny wybór. Ekspedientka widząc, jak jeździmy prawie każdym wózkiem, podeszła do nas, polecając nam te najlepsze.
- Na razie musimy się powstrzymać od kupna, nie znamy jeszcze płci dziecka - Kevin ułożył dłoń na moim brzuchu.
- Rozumiem, w takim razie zapraszam, jak poznacie Państwo już płeć - Uśmiechnęła się i odeszła od nas. Nagle zauważyłam cudowne białe paputki.
- Jejku, zobacz jakie śliczne, kupimy? - Wzięłam je na ręce, wręcz przytykając je do jego nosa.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz