- Pewnie - Powiedziałam od razu, kończąc szybko swoje śniadanie - Każde doświadczenie może okazać się pożyteczne. Tylko daj mi z 10 minutek, tylko się ogarnę. Kawy? - Zaproponowałam podchodząc do ekspresy.
- Chętnie, ale idź, ja sobie poradzę. Uwielbiam takie ekspresy - Klasnął zadowolony z dłonie. - Kevin, jak masz ochotę możesz jechać z nami, nie wiem ile czasu tam posiedzimy - Wzruszył ramionami.
- No w sumie i tak nie mam nic ciekawego do roboty.
- Dobra to ja zajmuje pierwsza łazienka - Pokazałam mu czubek języka idąc na górę. Zeszłam po niecałych 10 minutach, ubrana z jeansy i bluzę, aby w razie czego było mi wygodnie podczas jakiś ćwiczeń. Po 15 minutach siedzieliśmy już w aucie.
- Dobra, trochę pojedziemy i nie bójcie się. Podobno gościu jest nieco... Straszny - Lynn zaśmiał się, na co przewróciłam oczami. Po godzinie byliśmy na miejscu. Stary budynek, już na wejściu nieco odstraszał. Mimo to, pewnie podeszliśmy do drzwi, gdzie otworzył nam starszy mężczyzna. Siwa broda i wory pod oczami, wskazywały na fakt, że długo nie wychodzi na zewnątrz.
- Mam ze sobą gości. Taiga, moja uczennica, chciałabym zobaczyć tradycyjny sprzęt i komisarz Kevin, który jest bo nie chce mu się siedzieć za biurkiem - Lynn przedstawił nas, a gospodarz bez słowa wpuścił nas do środka.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz