piątek, 9 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

W nocy miałam w planach ograniczyć kontakt z Kevinem. Nie chciałam już realizować tego planu, który podpowiedziała mi Lucy. Dlaczego mam go jeszcze bardziej krzywdzić? Nie chciałam mu dokładać nowych problemów, ale z drugiej strony, lubiłam go i to bardzo. W końcu już kiedyś się w nim zakochałam i teraz te wszystkie cechy, w które w nim kochałam, pojawiają się na nowo.
- Pewnie - Powiedziałam zadowolona - Nie wiem, jak Ty, ale ja mam ochotę na lody - Uśmiechnęłam się do niego.
- Niezły pomysł, dawno nie jadłem - Przyznał, a po zamknięciu samochodu doszliśmy do najbliższej kawiarenki. Kevin dodatkowo zamówił sobie kawę, ja natomiast podziękowałam za napój. Po kilku minutach przyszły do nas zamówione desery.  W moim pucharku pojawiły się lody truskawkowe, waniliowe i czekoladowe, wraz z bitą śmietaną, malinami, wszystko było polane czekoladą i do tego dwie rurki. Spojrzałam na mój deser z wielkim uśmiechem, niczym dziecko, które pierwszy raz dostało swój pyszny deser.
- Jejku - Pisnęłam z radością łapiąc za łyżeczkę.
- Widzę, że jesteś zadowolona - Zaśmiał się.
- Bardzo, dawno nie miałam takiego deseru - Przyznałam, wkładając pierwszą porcję do ust - Pycha, chcesz spróbować?
- No po Twojej minie widzę, że rzeczywiście warto - Zaśmiał się, patrząc na mój deser, który był bardzo duży.
- Warto - Powtórzyłam, pozwalając mu spróbować moich lodów

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz