niedziela, 11 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Kupiliśmy wszystkie potrzebne produkty i wróciliśmy do mieszkania. Spojrzałam tam na kalendarz, gdzie widniała ważna data. Za 2 tygodnie, mamy kolejną wizytę u ginekologa, ciekawe co wykażą badania. Pewnie za wcześnie jest na płeć, ale już samo bicie serca będzie niesamowite.
Dwa później jak zawsze siedziałam za swoim biurkiem, pijąc owocowego szejka, kiedy ktoś wszedł do biura.
- Tai, masz list do odebrania, nie wiem czemu przyszedł tutaj - Lynn wzruszył ramionami, na co tylko skinęłam głową. Wyszłam z biura wręcz wpadając na Kevina.
- Uważaj - Uśmiechnął się - Gdzie znowu się wybierasz? - Podniósł jedną brew.
- Podobno dostałam jakiś list, muszę iść go odebrać - Wyjaśniłam z uśmiechem - Idziesz ze mną, będzie mi miło - Złapałam go za rękę.
- No pewnie - Pocałował mnie w czubek nosa. Zeszliśmy do recepcji, ale tam nam powiedzieli, że muszę wyjść na zewnątrz. Westchnęłam cicho i wyszłam przed budynek, jednak tam zamiast listonosza czy kuriera zastałam tą szaloną dziewczynę, która chciała na nowo być z Kevinem.
- Zostaw go w spokoju! - Wskazała na mnie palcem.
- Odwal się od nas - Mruknął Kevin. Zacisnął dłoń na mojej, odwracając się. Nie sprzeciwiałam się, nie miałam ochoty na rozmowy z nią. Spojrzałam na niego i nie zdążyłam się odezwać, gdy poczułam silne popchnięcie. Nie zdążyłam zachować równowagi. Upadłam na twardy chodnik, twarzą do niego. Poczułam silne ukłucie w brzuchu.
- Tai!
- Ojej, księżniczka upadła wielkie rzeczy - Słyszałam za sobą, ale gdy się odwróciłam, z pomocą Kevina, zobaczyłam, że moje spodnie zaczynają się robić coraz to bardziej czerwone. Patrzyłam na to z przerażeniem, trzymając się za brzuch.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz