niedziela, 11 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Skończyłem już wszystko i w zasadzie mogłem zwijać się do domu. Wyłączyłem komputer, schowałem dokumenty do szafki po czym zamknąłem ją na klucz. Pożegnałem się z Mattem i wyszedłem z biura, akurat trafiając na Tai z jakąś paczką i sokiem w dłoni.
- A to co? - spytałem.
- Nie mam pojęcia, to do Lynna. - wyjaśniła. - Zaniosę mu i możemy jechać. - dodała na co skinąłem głową.
Czekałem chwilę, ale gdy wróciła poszliśmy do samochodu. W drodze do domu wjechaliśmy jeszcze do sklepu, gdzie kupiliśmy parę owoców i warzyw.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz