- Jaki ładny - Spojrzałam na cały zestaw. Były w nim filiżanki z podstawkami, ozdabiane sztućce, a także głębokie i płaskie talerze. - Kurcze - Mruknęłam patrząc na to.
- Co? Przed chwilą mówiłaś, że jest ładne - Spojrzał na mnie, popijając swojego drinka.
- No bo jest i to bardzo. Będzie mi szkoda na tym jeść - Uśmiechnęłam się delikatnie co wywołało śmiech u Kevina.
- Ale właśnie od tego to jest - Pokręcił głową niedowierzająco.
- Będziemy to wyciągać tylko na specjalne okazję - Oznajmiłam z uśmiechem.
- Ale przecież chciałaś wymienić nasze naczynia - Przechylił głowę, wciąż widocznie rozbawiony.
- No to kupię jakieś inne - Wzruszyłam ramionami
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz