Pokręciłem rozbawiony głową śmiejąc się pod nosem.
- Nigdy tego nie rozumiałem. - uśmiechnąłem się. - Ale jak uważasz. - dałem jej buziaka w policzek i ponownie wziąłem łyka drinka.
Widząc, że oboje mamy puste szklanki, poszedłem nam dolać i wróciłem po kilku chwilach.
- A ty co byś chciała na urodziny? W końcu też masz je niedługo. - powiedziałem obejmując ją w talii.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz