Przybliżyłam się do niego, a ten od razu objął mnie ramieniem, trzymając dłoń na mojej talii.
- Wtedy mieszkałeś sam, ale teraz jesteśmy we dwoje, nie musimy mieć takiej wielkiej wanny, jak ta tutaj, ale mniejsza, czemu nie - Uśmiechnęłam się.
- Myślisz? - Podniósł jedną brew. - W sumie może zrobimy przy okazji jakiś mały remont? Odnowimy ściany, może nowe dywany, albo jakieś szafki? - Przyłożył swoją głowę do mojej.
- Szafki są dobre, chyba nie musimy kupować nowych - Uśmiechnęłam się - Ale małe odświeżenie, czemu nie, przecież możemy sami to zrobić, weźmiemy sobie dwa dni wolnego, wcześniej wybierzemy kolory
- Tylko do jacuzzi trzeba będzie kogoś wezwać - Zaśmiał się.
- No tak, z tym możemy mieć problem
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz