- Okej. - odłożyłem je z powrotem i ściągnąłem koszulkę, zostając w samych kąpielówkach.
Woda już delikatnie bomblowała, powoli do niej weszliśmy i usiedliśmy.
- Ojj, przyjemnie. - zaśmiałem się przymykając oczy.
- Oj tak, zdecydowanie. - uśmiechnęła się patrząc na widoki za oknem.
- Kiedyś myślałem o tym, żeby takie coś w domu zrobić. - powiedziałem z przymkniętymi oczami.
- Czemu się nie udało?
- W sumie... wtedy mieszkałem sam, a dla jednej osoby... jakoś tak odpuściłem. - wzruszyłem ramionami.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz