niedziela, 11 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Spojrzałam na niego, przestraszona. Nie rozumiałam, za co mnie przepraszam... On chyba? On nie chce chyba teraz zerwać? Jeśli zostawi mnie z tym samą, nie poradzę sobie. Nie mogę liczyć na rodziców, nie chcieli mi pomagać do tej pory, to co zrobią jeśli się dowiedzą, że nie będę sama? Nie skończyłam jeszcze studiów, jak je przerwę, nie dostanę stypendium, nie będę mieć pieniędzy i co dalej? Mam się tułać ze swoim dzieckiem.. A raczej z naszym.
- Kevin... Ja sobie nie poradzę sama - Spojrzałam na niego ze strachem - Ja też się boję, ale nie zostawiaj mnie teraz, możemy pomyśleć o usunięciu, nie jest za późno - Odwróciłam od niego wzrok, czułam się teraz okropnie.
- Zabraniam Ci nawet tak myśleć - Ścisnął moją dłoń, przez co na niego spojrzałam - W życiu Cię nie zostawię, a dziecko to nie jest problem, żeby usunąć, jak w ogóle mogłaś tak pomyśleć.
- Ja po prostu... Bałam się, że chcesz odejść, a sama nie jestem w stanie wychować dziecka, bez niczyjej pomocy - Wyjaśniłam
- Taiga.. Ja też się boje, ale to nasze dziecko - Położył dłoń na moim brzuchu - Poradzimy sobie - Posłał mi pocieszający uśmiech.
- Boje się - Wyszeptałam - Mamy tylko po 20 parę lat, moi rodzice nam nie pomogą, co jeśli nie podołam?

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz