Siedzieliśmy tak kilka minut, później odpaliłem silnik i pojechaliśmy do domu. Zjedliśmy tylko troszkę sałatki, później wzięliśmy prysznic i leżeliśmy w łóżku, oglądając jakiś film na tablecie. Gdy się skończył, rozmawialiśmy o tym, co się stało. Pierw troszkę żartowaliśmy, później przeszliśmy do poważnej rozmowy.- Na prawdę chciałabyś usunąć? - spytałem patrząc na nią poważnie.
- Po prostu boję się, że to wszystko nas przerośnie. - wyszeptała.
- Myślę że byśmy dali sobie radę... - zastanowiłem się, przegryzając wargę. - Jest tyle samotnych matek w naszym wieku, które sobie radzą. To my we dwóch mielibyśmy sobie nie dać? - położyłem dłoń na jej policzku i pierw pocałowałem ją w kącik ust, a później w usta.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz