niedziela, 11 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Jestem pewien, że byłabyś wspaniałą mamą. Pomyślimy jeszcze o tym wszystkim w domu, dobrze? - pogłaskałem ją po policzku, ona tylko skinęła zgodnie głową. - Tylko nie płacz... - przytuliłem ją od razu.
Siedzieliśmy tak kilka minut, później odpaliłem silnik i pojechaliśmy do domu. Zjedliśmy tylko troszkę sałatki, później wzięliśmy prysznic i leżeliśmy w łóżku, oglądając jakiś film na tablecie. Gdy się skończył, rozmawialiśmy o tym, co się stało. Pierw troszkę żartowaliśmy, później przeszliśmy do poważnej rozmowy.

- Na prawdę chciałabyś usunąć? - spytałem patrząc na nią poważnie.
- Po prostu boję się, że to wszystko nas przerośnie. - wyszeptała.
- Myślę że byśmy dali sobie radę... - zastanowiłem się, przegryzając wargę. - Jest tyle samotnych matek w naszym wieku, które sobie radzą. To my we dwóch mielibyśmy sobie nie dać? - położyłem dłoń na jej policzku i pierw pocałowałem ją w kącik ust, a później w usta.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz