piątek, 23 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Obudziłam się nieco później niż zwykle. Zazwyczaj budzilismy się razem zwłaszcza gdy szliśmy do pracy. Cóż najwidoczniej dalej musiał być obrażony chociaż tak na prawdę nawet nie miał do tego powodu. Zeszlam na dół i pospiesznie zjadłam śniadanie. Przez całą drogę prawie się do siebie nie odzywalismy zresztą to samo było i w pracy.
Przez kilka następnych dni mieliśmy tak zwany "cichy okres" żadne z nas nie chciało pierwsze wyciągnąć ręki co wydawało się głupie. Ostatniego dnia miesiąca mieliśmy przyjechać do pracy na czczo. Jak się okazało musieliśmy mieć robione badania na obecność hiv. No tak codziennie mamy do czynienia z krwią więc nawet mnie to nie zdziwiło. Pobrali od nas wszystkich krew i poslali na śniadanie. Wszyscy siedzieliśmy na stołówce, każdy też otrzymał kopertę oprócz mnie.
- Lekarz chce Cię widzieć u siebie - Koleżanka uśmiechnęła się do mnie miło, a mi wręcz stanęło serce. Czy to możliwe że się zarazilam? Ale zawsze miałam na sobie rękawiczki, dbalam o higienę.
- Tai co jest? Kevin złapał mnie za rękę gdy wyszłam ze stołówki
- Nie wiem, muszę porozmawiać z lekarzem - Powiedziałam jedynie patrząc na niego.
- A gdzie Twoje wyniki? Po co masz z nim rozmawiać? - Nie zdążyłam mu na nic odpowiedzieć gdyż weszłam do środka. Usiadłam przy biurku i wzięłam głęboki oddech.
- Jeśli jestem chora niech Pan mówi od razu
- Chora? Jesteś całkowicie zdrowa, no chyba że ktoś uważa ciąże za chorobę -Zasmial się - Robiliśmy wam także ogólne badanie krwi, gratuluję i polecam wizytę u ginekologa - Podał mi moje wyniki. Zaskoczona wyszłam z gabinetu, gdzie zostalam napadnieta przez Kevina
- Błagam Cię nie trzymaj mnie w niepewności
- Udało się - Powiedziałam patrząc na wyniki krwi z uśmiechem.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz