piątek, 9 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Wróciłam do swojego mieszkania, bardzo późno położyłam się do łóżka, od razu zasypiając. Rano obudził mnie dziwny hałas. Zaspana narzuciłam na siebie bluzę i otworzyłam drzwi, chcąc się zorientować co się dzieje. Zobaczyłam tylko uciekającego mężczyznę, a patrząc na swój zamek zrozumiałam, że ktoś chciał się do mnie włamać. Przeklęłam pod nosem i weszłam do mieszkania zamykając się. Wzięłam telefon i od razu zadzwoniłam na policję podając swój adres i wszystkie potrzebne informację. O dziwo całkiem szybko przyjechali, nawet nie zdążyłam się dobrze ubrać. Przedstawiłam im całą sytuację i wskazałam na drzwi, z których zaczęli ściągać ślady. W między czasie usłyszałam swój telefon. Był to Kevin.
- Hej, słucham mogę wpaść do Ciebie na chwilę? Mam za kilka dni ważną rozmowę i chciałem kupić jakąś koszulę czy coś, ale nie mogę się zdecydować - Usłyszałam zaspany głos w słuchawce.
- Cześć... Wiesz teraz nie bardzo mogę, mam policję w mieszkaniu - Westchnęłam.
- Co się stało?!
- W sumie to nic, ktoś chciał się włamać, ale praktycznie przyłapałam go na gorącym uczynku i uciekł - Wyjaśniłam.
- Poczekaj, zaraz będę - Nie czekając na moją odpowiedź rozłączył się. Poszłam do policjantów, aby odpowiedzieć na resztę pytań, właśnie kończyłam, gdy zjawił się Kevin. Od razu pokazał swoją odznakę, dzięki której uzyskał wszystkie informację.
- Nic nie widziałaś? - Zwrócił się do mnie.
- Po posturze mogę powiedzieć, że był to mężczyzna. Wyższy ode mnie, szczupły, tylko tyle. Miał na sobie czarną bluzę, kaptur i ciemne dżinsy - Powtórzyłam to co powiedziałam jeszcze kilka minut wcześniej.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz