Rozmowa przebiegała dosyć... Normalnie. Spodziewałam się zupełnie innych pytań, ale nie różniło się to niczym od zwykłych rozmów z wykładowcami. Pytał trochę o moją wiedzę, przeszłość, doświadczenie, później wymienialiśmy się poglądami na niektóre tematy, czasami mieliśmy takie same czy podobne, a w innych sprawach zupełnie różnie, co powodowało dłuższe dyskusje.
- Chyba za długo Cię tutaj trzymam - Zaśmiał się, patrząc na swój zegarek - Ogólnie Twoja psychika jest okej, nie widzę żadnych przeciwwskazań co do Twojej osoby. Nie wiadomo oczywiście jak zareagujesz na widok pierwszego trupa - Spojrzał na swoje papiery.
- Miałam już z nimi do czynienia - Powiedziałam, na co tylko się zaśmiał.
- Tak? A widziałaś, jak z rany wydobywa się jeszcze krew? Widziałaś ciało, które leży kilka dni na śmietniku zakopane w stertach śmieci? Albo poćwiartowane, gdzie musisz szukać wszystkich części?- Rozbawiony podniósł kącik ust.
- Tutaj akurat, masz rację - Przyznałam.
- Jak zaczniesz specjalizację to możesz się ubiegać u nas o staż, z pewnością Cię przyjmą. Dobra kasa jest - Wyszeptał, na co cicho się zaśmialiśmy. Pożegnałam się z nim i wyszłam z pomieszczenia, gdzie czekał Kevin.
- I jak?
- Jak dla mnie, może z nami pracować - Mężczyzna stojący za mną zaśmiał się - Do pierwszego trupa najlepiej smakuje sałatka z kurczaka.
- Będę pamiętać - Dodałam, starając ukryć swoje obrzydzenie. - Jak mowa o jedzeniu, może wyskoczymy razem na obiad? - Spojrzałam na Kevina z uśmiechem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz