- Myślałam o kardiologii, ale mówiąc szczerze interesuje mnie też praca jako patolog policyjny - Przyznałam z niewielkim uśmiechem.
- No po Twojej ostatniej wypowiedzi, myślę, że byś się nadawała. Tylko jest to dosyć... Nieprzyjemna praca, musiałabyś sprawdzić swoją psychikę, wiesz testy, rozmowa z psychologiem. - Uśmiechnął się delikatnie.
- Wiem, ze nie każdy się do tego nadaje - Westchnęłam, wkładając kolejną łyżeczkę lodów do ust - Nie mogłabym jeść przy zwłokach jak niektórzy, ale widziałam już nie jeden, sekcje też mam za sobą- Wzruszyłam ramionami.
- Może, jak trochę się uspokoi sytuacja z tym morderstwem to pogadam z kim trzeba i zrobią Ci takie wstępne testy? - Zaproponował, opierając swoją głowę o rękę.
- Serio mógłbyś? Byłabym mega wdzięczna - Przechyliłam głowę, wkładając łyżeczkę z lodami do ust.
- Chyba lepiej, jeśli się sprawdzisz i z kimś pogadasz, kto w tym siedzi, niż jakbyś miała robić specjalizację, a na końcu odkryjesz, że nie dajesz sobie rady, bo widoki są... Zbyt drastyczne - Powiedział poważnie.
- Tutaj się akurat z Tobą zgadzam - Skinęłam głową.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz