niedziela, 11 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Szliśmy po plaży trzymając w dłoniach swoje buty. Delikatnie się o niego opierałam, gdy po kilku minutach weszliśmy do środka, zapalając światła. Jako pierwsza poszłam pod prysznic. Wyszłam z niego, a Kevin leżał już na łóżku. Spojrzałam na niego zaskoczona, na co się zaśmiał.
- Nie zapominaj, że mamy tutaj dwie łazienki - Ułożył dłonie pod głową, na co przewróciłam oczami z uśmiechem. Miał rację, na dole była druga, nieco mniejsza łazienka, ale trzeba przyznać, że szybko się wyrobił.
- Dobra, tu mnie masz, a Twoje koszulki są świetne - Ze śmiechem wskoczyłam na łóżko. Podał mi miseczkę z owocami. Było to tutejsze przysmaki, które bardzo mi posmakowały. Gorzkie i słodkie jednocześnie, przez co nie czuła się aż tak wielkiej słodkości w ustach.
- A Ty w nich świetnie wyglądasz - Pocałował mnie namiętnie. Nie potrzebowaliśmy dużo czasu, aby pozbyć się wszystkich ubrań. To była kolejna namiętna noc. Miałam wrażenie, że tym razem robiliśmy to znacznie dłużej, niż za pierwszym razem, ale teraz nie odczuwałam też żadnego dyskomfortu. Nawet jeśli jego ruchy były szybsze, to tylko potęgowało to przyjemność. Ostatecznie usnęliśmy obok siebie. Ciekawiło mnie czy tak samo będzie, jak razem zamieszamy. Upojne noce, praktycznie codziennie, czy może raczej, jak nie będziemy czuć klimatu, częściej zwyczajnie będzie obok siebie zasypiać. Cokolwiek by się nie działo i tak będzie mi z nim bardzo dobrze.
Następny dzień do południa spędziliśmy w mieście, a później leżeliśmy pod parasolem, żeby się za bardzo nie opalić. Powoli piliśmy drinki, z lodem, słomką i parasolką. Co jakiś czas patrzyliśmy na siebie, śmiejąc się cicho.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz