niedziela, 11 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Zaśmiałem się lekko widząc jej zapał, w sumie było to urocze. Zwiedzaliśmy a później do wieczora byliśmy w parku rozrywki. Płynęliśmy do domku jak było ciemno, co było w sumie ciekawym doświadczeniem.
- Tylko nas nie zgub. - uśmiechnęła się.
- Bez obaw. - odwzajemniłem gest, choć nie byłem do końca pewien, czy tak się nie stanie.
Na szczęście dopłynęliśmy bez większych przeszkód, no... może trochę dłużej zajęła nam droga, bo prawdopodobnie popłynąłem na około. Ale co się dziwić, mieliśmy tylko niewielkie światło i musiałem kierować się pamięcią.
- Jeszcze tylko dwa dni. - zrobiłem smutną minkę, kiedy weszliśmy do domku.

Tai? Mogą wracać :>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz