Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się delikatnie, wzruszyłam ramionami z cichym śmiechem. W sumie zabawne, nigdy jeszcze nie miałam propozycji wyjścia do kina od dwóch różnych chłopaków. Włożyłam kosmyk włosów za ucho.
- W przyszłym tygodniu mam dwa egzaminy, jak będę po to możemy się umówić okej? - Zaproponowałam na co z uśmiechem skinął głową. - Pa - Pomachałam mu na pożegnanie i wyszłam z samochodu.
Na uczelni miałam teraz spokój, dlatego następne dwa dni poświęciłam całkowicie na nauce. Dopiero w weekend wyrwałam się z domu, ale to i tak tylko do pracy. Cały czas pamiętałam o gazie... Mówiąc szczerze czułam się dziwnie mając go cały czas przy sobie, ale prawdą było, że wracanie po nocy, bywa niebezpieczne. W niedziele wracając przed północą usłyszałam za sobą krzyk. Gotowa do użycia gazu odwróciłam się niepewnie. Na szczęście ujrzałam znajomą twarz Nicka.
- Co Ty tutaj robisz? - Zapytałam nieco zaskoczona.
- A wracam od kumpla, może Cię odprowadzę? - Zaproponował, w sumie teraz i tak nie miałam za bardzo co powiedzieć, dlatego się zgodziłam.
- Myślałam, że mieszkasz w innym kierunku - Zagadałam, gdy szliśmy po chodniku.
- A widzisz, jak pozory mylą - Zaśmiał się, jakby trochę nerwowo, na co nie zwróciłam większej uwagi. W końcu po ciszy, której nie udało mu się przełamać doszliśmy pod mój blok. Szybko pożegnałam się z chłopakiem i weszłam do środka. Muszę przyznać, że czasami zadaję bardzo dziwne pytania.
Przez następne dwa dni miałam ważne egzaminy, dlatego też w środę, wręcz umierałam czekając na wyniki.
- I co panikujesz? I tak dostaniesz same najwyższe noty - Lucy stanęła obok mnie, jakby zupełnie się nie przejmując.
- Ty, jak zawsze masz to gdzieś?
- Jeden oblałam i jestem tego pewna - Wzruszyła ramionami. W końcu dostaliśmy swoje oceny. Odetchnęłam z ulgą widząc dwie piątki w swoim indeksie. Nie chciałam być najlepsza, po prostu bez tych ocen nie miałabym stypendium, a bez niego nie mogłabym pozwolić sobie na takie studia. Wróciwszy do domu, padłam ze zmęczenia na łóżko, na szczęście do soboty mam wolne.
Następnego dnia od rana napisałam do Kevina, z propozycją kina w piątek.
- A widziałaś co grają? - Dosyć szybko dostałam od niego odpowiedź
- Jakiś fajny horror, z tego co widziałam ostatnio
Kevin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz