sobota, 24 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

- Nie żartuj sobie tak ze mnie - Mruknęłam - Nie chce się spotkać z Tobą w sądzie - Dodałam przytulając się do niego.
- Nie spotkasz. Jejku, tak się cieszę! Musimy pojechać do lekarza, no wiesz czy jest zdrowe, czy to chłopiec, a może dziewczynka - Spojrzał na mnie z uśmiechem, na co się zaśmiałam.
- To za wcześnie na takie pytania - Pokręciłam rozbawiona głową - Ale do lekarza musimy jechać. Kocham Cię i przepraszam za takie głupie zachowanie, powinnam wiedzieć, że tamta sytuacja nie jest Twoją winą - Wciąż trzymałam się za jego koszulkę.
- Nie mówmy już o tym. Pójdę po swoje rzeczy i nas zwolnię trzeba jechać od razu - Uśmiechnął się.
- Dobrze, też wezmę swoje i powiem Lynnowi w czym rzecz - Pocałowałam go, stając na palcach.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz