Z uśmiechem odwzajemniłem pocałunek trzymając dłonie na jej talii. 10 minut później siedzieliśmy już w samochodzie i jechaliśmy powoli do lekarza. Na miejscu była kolejka, przez co byliśmy zmuszeni czekać, minęło jakieś pół godziny kiedy weszła ostatnia osoba przed nami, my mieliśmy być zaraz za nią.
- Denerwujesz się? - spytałem głaszcząc ją po dłoni.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz