Z uśmiechem oddałam jego pocałunek.
- Myślę, że tak. Jeszcze trochę i będę mieć zakończenie studiów - Ułożyłam się wygodnie, odkładając wszystkie notatki na stole.
- Martwisz się? - Pogłaskał mnie po policzku.
- Egzaminami czy końcem? - Zaśmiałam się cicho.
- Tym i tym - Wzruszył ramionami - Koniec szkoły zawsze było dosyć smutne i pijane zarazem - Zaśmiałam się cicho.
- Niby tak - Włożyłam rękę pod swoją głowę - Ale wiesz, jak będę mieć już papier ukończenia studiów to mogę być już normalnie asystentką Lynna, z tego co mówił, jest ze mnie zadowolony - Powiedziałam dumnie.
- Brawo, moja zdolniacho - Pocałował mnie
- W ogóle, zaraz Twoje urodziny, co byś chciał dostać? Wolałabym Ci kupić coś, co Ci się przyda niż sama wymyślać i okaże się, że czegoś nie potrzebujesz.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz