Uśmiechnąłem się zamykając drzwi na klucz, takie przyzwyczajenie. Wszedłem do salonu z walizkami i odstawiłem je na podłogę. Poszliśmy się rozpakować, a później leżałem z Tai na kanapie. Ona powtarzała do egzaminów, a ja grzebałem w wiadomościach na telefonie, w końcu jednak mi się znudziło i zerknąłem na zeszyt Tai, czytając wszystko. Nagle zamknęła zeszyt i się przeciągnęła.- Nauczona już? - spytałem całując ją pierw w kącik ust, a później w same usta, trzymając dłoń na jej karku.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz