poniedziałek, 19 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Zastanowiłem się chwilę przegryzając dolną wargę.
- Właściwie, ucieszyłbym się z jakiejś wspólnej wycieczki czy coś takiego. - odparłem w końcu.
Następne dni mijały nam spokojnie, bez żadnych przygód. Mieliśmy już wybrane i rozesłane zaproszenia, weekendy mieliśmy wolne i wtedy zajmowaliśmy się wszystkimi przygotowaniami. Dziś była sobota i mieliśmy oglądnąć kilka miejsc, w których miały się odbyć wesela.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz