poniedziałek, 19 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

- Jest wspaniałym mężczyzną, na prawdę nie mogłam trafić lepiej - Uśmiechnęłam się. Kobieta usiadła na większej sofie, a ja zaczęłam przymierzać sukienki. Niektóre musiałam zakładać dwa razy, gdyż miałyśmy delikatne wątpliwości.
- Wydaje mi się, że ta będzie w sam raz - Powiedziała z uśmiechem podchodząc do mnie - Podkreśla figurę, ale nie odsłania za wiele i nie ma pełno wstążek, kokardek i koronek - Przewróciła oczami.
- Ładna i minimalistyczna. Bardzo mi się podoba - Odwróciłam się dookoła własnej osi - Wciąż nie mogę uwierzyć, że za chwilę będę mężatką - Spojrzałam na kobietę.
- Nie martw się, ja do dzisiaj nie mogę uwierzyć, że wyszłam za mąż - Zaśmiała się - Tylko pamiętaj. Nawet jeśli będziecie mieć upadki, to nie wyrzucajcie wszystkiego do kasza, wszystko idzie naprawić, wystarczy tylko chęci - Położyła dłonie na moich ramionach.
- Dziękuje. To bardzo mądre słowa.
- A myślałaś już nad fryzurą? - Zapytała pokazując mi buty, które mogłyby pasować.
- Włosy po bokach zepnę na górze, a tył będzie rozpuszczony delikatnie pofalowany, ale tylko na końcówkach - Wybrałam jedną parę i zaczęłam je przymierzać.
- Będzie pasować. Wyglądasz ślicznie. Zawsze chciałam mieć taką córeczkę - Cały czas uśmiechała się do mnie miło. Brakowało mi takiego ciepłego, rodzinnego uśmiechu.
- Myślę, że możemy kupować i jechać do domu, pewnie już tam na nas czekają - Zaśmiałam się, ponownie wchodząc do przymierzalni.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz