Zamknęłam oczy, ale nie zdążyłam się odsunąć, przez co cała zawartość mleka, znalazła się na mnie. Spojrzałam na chłopaka, który nie wyglądał za dobrze. Podeszłam do niego z butelką wody i ręczniczkiem, którym chciałam wytrzeć siebie, ale on potrzebował tego bardziej.
- Nie trzyj - Wzięłam jego dłonie i przemyłam mu oczy zimną wodą, to samo zrobiłam z ustami. - Mleka już nie masz, także masz wodę. Pij do dna - Nakazałam, co od razu zrobił. W między czasie ściągnęłam z siebie koszulkę i wytarłam nią szyję, a także dekolt. - Lepiej? - Zapytałam już z troską w głosie.
- Nieco - Mruknął, wciąż trzymając w dłoni butelkę wody.
- Przepraszam. Pomysł z papryczką był głupi - Przyznałam - Więcej szkód niż pożytku - Położyłam dłoń na jego udzie. - Na pewno lepiej? W mieszkaniu powinniśmy mieć jeszcze trochę mleka.
- Daj mi kilka minut, tylko dojdę do siebie - Wziął głęboki oddech, jeszcze raz przechylając butelkę z wodą
- Ale przynajmniej wiemy, że nie możesz jeść ostrych rzeczy - Dodałam, chcąc go nieco "pocieszyć"
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz