- Mi również się podobało, nie sądziłam, że będzie tak fajnie - Uśmiechnęłam się oddając mu pocałunek - Sądziłam, że jak będzie mało miejsca, to wiesz... Będzie niekomfortowo - Pokazałam mu czubek języka.
- Musimy wypróbować jeszcze kilka innych miejsc, chociażby prysznic- Mówił to wszystko z zadziornym uśmiechem, co wywołało u mnie śmiech.
- Dobrze, a ja chce stół w kuchni - Ze śmiechem wyszłam ze samochodu. Zatrzymał mnie, jeszcze za nim weszłam do domu.
- Nie mówię nie - Powiedział, jeszcze raz mnie całując
- Dobrze, a teraz chodź. Musisz się wyspać, jutro znowu nas czeka trochę jazdy - Mruknęłam mało zadowolona.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz